S r o k a z ł o d z i e j
Państwo ptasie dało sroce
W zarząd swe przekazu środki
Jest to ważny dział wysoce
Niech nim rządzi ktoś obrotny
Dało jej w rozporządzenie
Budżet godny tej epoki
Niech zadysponuje mieniem
Wszystkie garną się do sroki
Sroka zaś po pewnym czasie
Jeden drugi pałac święci
Sprasza na bankiety ptasie
Gdzie się bawią prominenci
Całe co znaczniejsze ptactwo
Z tego to sroki budżetu
Czerpie korzyść i bogactwo
I najmniejszy ptaszek wie to
Jak się sroka szarogęsi
Całym przedsiębiorstwem trzęsie
Skandal goni za skandalem
Nie przejmuje się tym wcale
Kiedy wreszcie szare ptactwo
Jednym ciosem tnie matactwa
Strąca z tronu sępa orła
Ktoś do sroki też się dorwał
Toczy śledztwo się i toczy
Ptasi kraj w ruinę kroczy
Ci co wyciągali soki
Win nie widzą u tej sroki
Toczy się procesu farsa
Końca jego nie dożyjem
\ Bo to prawda jest najstarsza
Ręka rękę myje
R e k i n r y b ą j e s t p o w s z e c h n ą
Wieloryby są łagodne
Nawet wtedy gdy są głodne
Rekin znany jest z rozboju
Czy w czas wojny czy pokoju
Różne są wśród nich gatunki
Jedne lubią jadło trunki
Połykają co popadnie
Na powierzchni tudzież na dnie
Dozwolone wszystkie chwyty
By mieć jadłem brzuch nabity
Wam ujawnię to od razu
To gangsterskie są okazy
Inne typy złych tych zwierząt
Uprawiają dziki nierząd
Czy to płotka czy to szczupak
Każda dobra rybia ......
Czy to szczupak czy to płotka
Każdą może krzywda spotkać
Rzecz nasuwa się nachalnie
To rekiny seksualne
Innych znów rekinów klasa
Przede wszystkim ceni forsę
Wyzysk więc stosuje w masach
Żaden sposób jej nie gorszy
Za mamonę taki kieł da
A rozrywką dlań jest giełda
Jest szczęśliwy wtedy on to
Gdy ma w banku pełne konto
Zgadniesz od pierwszego strzału
To rekiny kapitału
W oceanie są dwa światy
Przedzielone wodna krata
A po drugiej stronie jak jest
Kto rekinie egzemplarze
W tum przedziale kiedy wskaże
Daję ja więc tutaj atest
Choć ta głębia oceanu
Ładem lśni z pod igły jakby
To odbiciem jest lustrzanym
Udowodni niższy fragment
Gospodarka w tymże światku
W rekach samych jest gagatków
Eksport import kraje obce
Prowizyjki życie dolcze
Obrastają kapitałem
Tu i tam konto niemałe
Ile pływa takich rybiąt
Gdy je na matactwach zdybią
Mały procent wyjdzie na jaw
Resztę zatuszuje zgraja
Nie rekiny to przypadkiem
Zastanówcie się więc nad tym
Przykład drugi z tej parafii
Każdy wskazać go potrafi
Po tej stronie wodnej mapy
Czas się dzieli na etapy
Najpierw jest łamanie normy
Potem są odnowy sztormy
Na kolejnym zaś etapie
Wielu rybich dygnitarzy
Nowy wiatr w żagielki łapie
Nową pieczeń sobie smaży
Nie są to przecież karasie
Kto zacz to rekiny właśnie
Żadnej sztuki nie ujawnię
Słysz gdzie piszczy w morskiej trawie
P o j e d y n e k
Bajka z bajka się zazębia
Prócz rekinów żyją w głębiach
Innych stworów całe stada
Tutaj wam przedstawię gada
Który dziwne ma cielisko
Dam porównań krótki zestaw
Moim zdaniem jest ta bestia
Jakby śmieszną wielką miska
Dnem do góry odwróconą
Lub podobna jest do dzwonu
Ja najbardziej z wszystkich wolę
Porównanie z parasolem
Porównania daję wtóre
Z abażurem
I z kopułą
W Istambule
Z krynoliną
U dziewczyny
Z kopcem mrówek
Z kapeluszem
Więcej słówek nie wyduszę
Jakieś kłącza ma to dziwo
Niby nogi czy ramiona
Zbiera nimi śmierci żniwo
Kto w nie wpadnie zaraz kona
Gad urodą nie zachwyca
Ten zmiarkuje kto jest bystry
Potwór ten to ośmiornica
Teraz wiedzą to już wszyscy
Bestia te ma właściwości
Że splądruje każdą knieję
A jej menu mówmy prościej
Łatwiej zliczyć czego nie je
Swoją macką dotrze wszędzie
I zniewoli kogo dotknie
Jej występki w grubej księdze
Opisano wielokrotnie
Tam gdzie nie dosięga macą
Chciałaby wypuszczać strzały
Silni sobie z nią poradzą
Czy poradzi sobie mały
Są przykłady już w historii
' Olbrzym pobit mały w glorii
Ośmiornicy tej paskudnej
Rękawicę rzuca szprotka
Walki się nie lęka trudnej
W pojedynku chce się spotkać
Dawid zabił Goliata
Szprotka chce pokonać kata
Wydeptano w morzu ścieżkę
Już czekają sekundanci
Wy kibice się pospieszcie
Bój ostatni wiodą tamci
Dokonano wybór broni
Wygra ten kto rybki skłoni
Do współpracy swa wymową
Kto przegrywa płaci głową
Wybór broni dokonany
W kącie pisze bajki szprotka
Ośmiornica zaś sloganów
Nowo mowy leje strumień
Cały dzień w przekazu środkach
Nikt jej mowy nie rozumie
Pieni się przy tym i ślini
Kłamstwem w koło wodę mąci
A efekty tego mini
Klęską gada to się skończy
Szprotka nasza zaś z pobliża
Śle pociski ukąśliwe
Ośmiornicy naubliża
Ku uciesze krabów rybek
Bajki szprotki w koło krążą
Ryb sympatie ku niej ciążą
W bajkach prawda jest zawarta
Jak przegonić z morza czarta
Razem razem przyjaciele
Ryb jest w morzu bardzo wiele
Trzeba przegnać ośmiornicę
Grzbiet wyłoić morskim biczem
Przekonało to świat rybi
Atakował i nie chybił
Szprotka wyszła z nich bez szkody
Bo wygrywa zawsze racja
Na nic gada okupacja
M i k r o b o m s i ę t e ż c o ś n a l e ż y
Bajkę trzeba też mikrobom
Ofiarować choćby jedną
Bo się one zemścić mogą
Wszak żyjątka to są wredne
Lecz nie będę się naigrawał
To nie będzie żaden kawał
Rzecz nie będzie ta do śmiechu
Mikrob stroni od uciechy
On ci może dopiec setnie
W złości nawet z nogi zetnie
Różne klasy są mikrobie
Jedne żyją skromnie sobie
I nie wadzą i nie brużdżą
Prowokujesz je na próżno
Są też klany całkiem inne
Niby takie to niewinne
Lecz gdy znajdą gdzieś podporę
Mnożą się królika wzorem
Była sobie panna można
Dzielna była i pobożna
Gwałt jej zadał jeden drugi
Swoje z niej uczynił sługi
Panna ta choć powalona
Mogła wyjść bez szwanku ona
Gdyby nie mikrobów plemię
Które w łonie u niej drzemie
Leku na bakcyla nie ma
Kiedy powstał ten dylemat
Jak się ustrzec przed zarazą
Dziś już znany jest lekarzom
Ów zarazek był nieliczny
Miał pożywki zagraniczne
Które wsparły go na starcie
Więc rozmnażał się uparcie
Pannę naszą słabą jeszcze
Już wstrząsają nowe dreszcze
Mikrob ciało jej zniewala
Nie ma zdrowia na nim cala
Do malarii to podobne
Ciało naszej pacjentki
Raz gorące jest raz chłodne
Rozmnażają się te krętki Tyle lat się to już wlecze
Jak to zwykle jest w malarii
Inne by już dawno przecie
W tej chorobie pewno zmarły
W pannie naszej życie drzemie
Dam jej radę tę ode mnie
Takie prawo jest w przyrodzie
Mór przychodzi i odchodzi
Czekaj panno czekaj żeby
Wyginęły te ameby
Są od tego przeciwciała
Są szczepionki na bakterie
Przyjdzie czas że to zadział
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz